Wpisy z tagiem ‘reklama’
Polska kampania Dove najskuteczniejszą kampanią na Facebooku
ARBOinteractive
Realizowana przez Facebook NOW i dom mediowy PHD Media Direction kampania Dove w cotygodniowym rankingu serwisu okazała się najefektywniejszą kampanią reklamową przeprowadzaną na Facebooku w krajach z regionu EMEA.

Kampania promująca konkurs Dove Design wykorzystała formę PollAd, czyli sondę. W przedostatnim tygodniu lipca (19–23.07) akcja odnotowała engagement rate na poziomie 5,086 proc. Oznacza to, że 5 proc. odbiorców reklamy weszło w interakcję z reklamą – wzięło udział w sondzie lub kliknęło umieszczony w kreacji przycisk „Lubię to”. Jest to najwyższa wartość wskaźnika zaangażowania odnotowana przez wszystkie kampanie reklamowe emitowane w tamtym okresie na Facebooku w krajach Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki.

PollAd marki Dove na Facebook.com
– Ten wynik Dove Design zawdzięczamy przede wszystkim odpowiedniemu stargetowaniu reklam oraz optymalizacji kampanii w trakcie jej trwania. Poza wysokim engagement rate akcja ta uzyskała też doskonałe wyniki pod względem wzrostu liczby fanów marki Dove na Facebooku. Dodatkowo wyniki sondy przeprowadzonej przez klienta wśród użytkowników z pewnością wspomogą podejmowanie decyzji w sprawie jego dalszych działań – mówi Paweł Karaś head of Facebook Sales w ARBOinteractive.
Dostępne na serwisie Facebook reklamy angażujące, jaką jest m.in. PollAd z kampanii konkursu Dove Designs, charakteryzują się nastawieniem na interakcję z odbiorcą, a także wykorzystują mechanizm działania kampanii wirusowej. Wszelkie interakcje podjęte z reklamą przez danego użytkownika widoczne są dla wszystkich jego znajomych, dlatego przekaz reklamowy dociera do większej liczby internautów niż zaplanowane odsłony.
Źródło: http://marketing-news.pl/message.php?art=26379

Polacy znów najlepsi w konkursie marketingu internetowego Google’a
Zespół studentów z SGH ponownie wygrał konkurs Google Online Marketing Challenge w Europie, a Polska jest krajem, z którego najwięcej zespołów dostało się do grona finalistów globalnego konkursu.
Zespół studentów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie już po raz drugi został europejskim zwycięzcą organizowanego przez Google światowego konkursu marketingu internetowego Online Marketing Challenge.
Konkurs jest ćwiczeniem odbywającym się w ramach zajęć na uczelni, umożliwiającym studentom zdobycie praktycznego doświadczenia w zakresie reklamy internetowej. Zespoły uczelniane otrzymały ekwiwalent 200 dolarów z przeznaczeniem na reklamę w programie Google AdWords. Ich zadaniem było nawiązanie współpracy z lokalną firmą i opracowanie dla niej skutecznej kampanii marketingowej w internecie. Konieczne było przygotowanie strategii, przeprowadzenie kampanii, przeanalizowanie wyników i przedstawienie firmie rekomendacji działań w przyszłości.
Zespoły miały trzy tygodnie na wdrożenie strategii, która mogła być projektowana od 3 stycznia 2010, a następnie przesłanie raportu o kampanii do międzynarodowego jury składającego się z autorytetów akademickich z renomowanych uczelni na świecie. Specjalny algorytm stworzył ranking 150 czołowych zespołów z całego świata, uwzględniający efekty kampanii w zwiększaniu liczby kliknięć prowadzących do witryny, a także wartości konwersji i aktywności na stronie.
Zgłoszenia 15 najlepszych zespołów, wśród nich dwie polskie drużyny – z warszawskiej uczelni SGH i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, poddano ostatecznej ocenie jury. Zwycięski zespół z SGH, w skład którego wchodzą Barbara Feliszek, Aleksandra Puchta, Antoni Rościszewski, Piotr Miąskiewicz, Marek Pyra, pracował nad kampanią szkoły tańca Riviera.
Konkurs Online Marketing Challenge jest obecnie jednym z największych na świecie konkursów uniwersyteckich – w rywalizacji udział wzięło 3000 zespołów z 65 krajów. 12 miesięcy temu, w drugiej edycji, 2187 zespołów reprezentowało 57 państw. Światowym zwycięzcą tegorocznej edycji jest zespół z Uniwersytetu Zachodniej Australii.
Żródło: http://www.chip.pl/news/wydarzenia/konkursy-i-turnieje/2010/07/polacy-znow-najlepsi-w-konkursie-marketingu-internetowego-googlea
Autor: Marcin Chmielewski
Bakteria – wiadomo, nic przyjemnego. Nawet te pożyteczne dla naszego zdrowia nie wywołują raczej pozytywnych skojarzeń. Pewna brytyjska agencja reklamowa robi jednak z tych drobnoustrojów ciekawy użytek. I nie chodzi tu bynajmniej o żywe kultury bakterii w jogurcie.
W dzisiejszych czasach, kiedy wydaje się, że wykorzystane zostały już wszystkie metody reklamy, zaskoczenie czymś potencjalnego klienta jest nie lada wyzwaniem. Powodzeniem cieszą się podejścia niekonwencjonalne, jednak i tutaj możliwości się kurczą. Potrzeba czegoś naprawdę specjalnego, aby zaskoczyć klienta. Aby zabłysnąć.
Brytyjska agencja reklamowa Curb robi to dosłownie, oferując unikatowe bakterie, formowane w dowolne hasła reklamowe, które świecą w ciemności. Takie bakterie, hodowane specjalnie przez biologów agencji, są całkowicie nieszkodliwe dla otoczenia i mogą być umieszczone praktycznie na każdej powierzchni.
Bakterie mogą być układane w różne kształty i napisy, na ścianach i podłodze, we wnętrzach i na zewnątrz budynków. Taka świecąca reklama „żyje” od jednego do siedmiu dni.
Fluorescencja, jako zjawisko efektowne i przyciągające uwagę, wykorzystywana jest w reklamie nie od dziś. Przedmioty świecące w ciemności przykuwają wzrok, co daje duże pole do popisu dla firm produkujących najróżniejsze gadżety, a pomysłowość ich twórców nie zna granic.

Rynek jest już na tyle rozwinięty, że fluorescencyjna koszulka raczej nie wzbudzi sensacji. Dużo bardziej oryginalna, a może i praktyczna wydaje się bielizna, którą można zobaczyć również po zmroku czy papier toaletowy, który świeci w ciemności. Wśród ciekawych rozwiązań na uwagę z pewnością zasługują… fluorescencyjne prezerwatywy.

Błyszczące nośniki reklamowe Curb wyróżnia fakt, że są one zupełnie naturalne, ponieważ do osiągnięcia efektu fluorescencyjnego nie używa się żadnych środków chemicznych. Ta brytyjska agencja, reklamująca się jako pierwsza „naturalna” firma medialna, już od jakiegoś czasu proponuje dość interesujące formy reklamy. Chce pomagać firmom oryginalnie i skutecznie oddziaływać na klienta, jednak bez szkodliwego oddziaływania na środowisko.
Współtworzy zatem akcje reklamowe, w których używane są jedynie naturalne, przyjazne dla środowiska elementy. W Wielkiej Brytanii można podziwiać reklamy stworzone przez nią z mchu albo napisy wykonane wodą morską, które po jakimś czasie same znikają z budynków.
Nośniki reklamowe z bakterii tworzone są dzięki zjawisku bioluminescencji – świeceniu żywych organizmów. Już wieki przed naszą erą to zjawisko fascynowało uczonych, a przy dzisiejszych osiągnięciach nauki możliwości jego wykorzystania i zastosowania stają się coraz większe.
Naturalne świecenie występuje nie tylko u bakterii, ale i u innych mało rozwiniętych organizmów – grzybów, pierwotniaków, morskich jamochłonów, owadów, ryb, aczkolwiek genetycy już jakiś czas temu zaczęli eksperymentować w tej dziedzinie.
W 2000 roku naukowcy z Narodowego Instytutu Badań Agronomicznych we Francji stworzyli Albę – samicę królika, która pod wpływem promieni ultrafioletowych świeciła w ciemności.

Alba – królik GFP (fot. Chrystelle Fontaine)
Pomysłodawcą projektu pod nazwą „GFP Bunny” (królik z fluorescencyjnym białkiem) był amerykański artysta Eduardo Kac, który potraktował go jako element sztuki, nazywając „kompleksowym wydarzeniem społecznym rozpoczętym od stworzenia chimerycznego zwierzęcia, które nie istnieje w naturze”. Kac przedstawiał swoje dzieło jako doskonałe połączenie kilku dyscyplin: sztuki, nauki, filozofii, prawa i komunikacji.
Możliwości bioluminescencji doskonale wykorzystał i pokazał James Cameron w swojej produkcji „Avatar”. Filmowy świat planety Pandory obfituje w organizmy naturalnie świecące po zmroku. Temat był inspiracją dla twórcy ścieżki dźwiękowej filmu, Jamesa Hornera.
Autor: D.Maciąg, Bakterie reklamowe, „MpK-A”, nr 325,








